Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Zywienie kota
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Żywienie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Wto 20:23, 10 Gru 2013    Temat postu: Zywienie kota

Tu wklejam,bo nie chcę innych tematów zaśmiecać:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Śro 10:50, 11 Gru 2013    Temat postu:

Bonny wcina od lat RC Renal na nerki i ma się dobrze.To jest jedyna karma z optymalnym składem dla jej schorzenia.Ostatnio dokupiłam Eukanuba Renal,też jej smakuje.
Nie kupuję karmy u weta,nawet ten mój tutaj,nie sprzedaje karmy,co najwyżej na prośbę klienta,zamówi.

Sama nie jem byle czego,więc i członkowie mojej rodziny dobrze jedzą.W mięsie też są same brzydkie rzeczy:antybiotyki i inne świństwa.Do tego nie znamy źródła pochodzenia mięsa.A może pochodzi z uboju rytualnego?

Moja pierwsza kotka,Lea jadła wszystko,oprócz Whiskasa.Wtedy kupowało się karmy w markietach,niestety.
Sklepy z żywnością dla zwierząt,są w zasadzie od niedawna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 11:00, 11 Gru 2013    Temat postu:

caroline ja już nie będę więcej w tym temacie pisała Rolling eyes Wiadomo, że teraz nic nie jest zdrowe, ale jest coś takiego jak mniejsze zło itp... Każdy karmi kota jak chce, jego sprawa, ale nie można zamykać się na nowe informację, że to wcale nie jest najlepszy sposób, który się wybrało. Ja pamiętam siebie sprzed kilku lat jak dałabym się pokroić za RC, że to takie super. Nie miałam pojęcia o karmach i jak się czyta składy. Teraz wiem i piszę o tym, ale widzę, że i tak są osoby, które będą zawsze wiedziały swoje.To po co mam się kłócić, denerwować? Każdy ma swój mózg, który coś tam sobie da przyswoić, a coś nie. Ja nikogo nie zmuszę do niczego i nawet nie mam takiego zamiaru.
Też pamiętam czasy jak swojego psa karmiłam przez 16 lat gotując mu mięso z kaszą i miał się świetnie. Teraz na pewno tak bym nie robiła, ale porównując tamte dostępne karmy to lepiej, że pies nie tknął tego co wtedy rynek proponował.
Musimy wybrać dla naszych zwierzaków to co im służy, stąd pisałam, że nie raz karmy ze zbożami służą lepiej niż te bez. Jednak aby wybrać jak najlepiej musimy mieć porównanie, a do tego trzeba wypróbować różnego rodzaju karmy i nie można zakończyć próbowanie na jednej karmie. Tyle w temacie muss Jak choć jedna osoba skorzysta z rad i zacznie czytać i wyrabiać swoje zdanie na ten temat to już będzie sukces ( i nie koniecznie musi być to osoba tutaj się udzielająca, może ktoś tylko czyta i nic nie pisze ) muss


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Śro 13:38, 11 Gru 2013    Temat postu:

Monia-nie masz powodu,by się obrażać.Mądrze piszesz,przekonywująco,ale zarówno z żywieniem ludzi i zwierząt,należy zachować zdrowy rozsądek...
Paul Mc Cartney i jego zmarła żona Linda,karmili swoje psy i koty wegetariańsko...nie wiem,na czym to polegało,ale zawsze o tym mówili.

My ludzie znamy coś takiego,na co mówimy;przyprawy...i przyprawiamy sobie jedzonko.Kotom niby nie wolno,ale np. moja Bonny uwielbia szczypiorek,który w ogrodzie podgryza i w nim leży.
W lubczyku też,wtedy pachnie,jak maggi Mr. Green

Ale nic na to nie poradzę,że moje koty nie lubią surowego mięsa.
Moje koty (tu piszę o Bonny,bo najstarsza),nigdy nie miała problemów jelitowych.
Tu muszę właśnie Tobie podziękować,Moniu...bo Ty poleciłaś dawać siemię lniane,co regularnie robię...właśnie wczoraj oba koty dostały.

I pisz...proszę Heart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 14:01, 11 Gru 2013    Temat postu:

No coś Ty ja się nie obrażam, ale widzę, że to śliski temat i kto inny może się na mnie obrazić albo pogniewać. Po co się kłócić na forum? i tak już prawie " zdechło" śmiercią naturalną.
Ja nie piszę, że każdy ma karmić koty mięsem czy barfem! ale to, że kot nie lubi smaku mięsa jest winą jego przyzwyczajeń za kociaka.
Karmienie kota czy psa wegetariańsko to już szczyt egozimu i chyba idioztyzmu. Czemu nikt nie wpadł na pomysł aby świnki morskie czy króliki karmić mięsem? Jak człowiek chce niech nic nie je albo tylko zieleninę, proszę bardzo, ale robić z drapieżnika wegetarianina to już egoizm. Szkoda, że nie wpadli na pomysł aby iść do zoo i karmić lwy czy tygrysy np. bananami czy marchewką Shocked
caroline cieszę się, że siemię lniane służy koteczkom Mr. Green
Proszono aby napisać co polecamy do karmienia i to zrobiłam używając argumentów myślę dość jasnych. Kot jest bardziej skomplikowanym zwierzakiem nawet od psa. Wymaga wysokobiałkowego jedzenia, białko ma pochodzić od zwierząt, a nie jak robią producenci karm od ziaren pszenicy czy ryżu. Musi mieć też dużą zawartość tłuszczu w karmie, bo to z niej czerpię energię, a nie jak mylnie ludzie myślą, że od tłuszczu kot tyje. Małą zawartość węglowodanów, a to właśnie jest pięta achillesa w większości karm, bo bilans aby się zgadzał dodają jakiś absurdalnych pulp itp.
Dla przypomnienia napiszę,że białka powinno być ponad 50% w dobrej karmie, tłuszczów najlepiej ok 20-22% i jak najmniej węglowodanów.
Dla przykładu wkleję wyliczenie ile ma węglowodanów karma RC
[link widoczny dla zalogowanych]

A tutaj zacytuję powyższy tekst, bo niektórym zapewne nie będzie się chciało iść do innego forum poczytać:

"Węglowodany w karmie :

Nie znajdziemy w analizie takiej pozycji jak węglowodany, których zawartości producenci nie muszą podawać. Możemy sobie jednak w przybliżeniu obliczyć, ile węglowodanów zawiera karma, odejmując od 100% sumę wszystkich pozostałych składników, pamiętając zawsze o konieczności dokonywania obliczeń w odniesieniu do suchej masy pokarmu (aby móc porównywać różne karmy o różnej wilgotności).

Dla przykładu podaję sposób obliczenia zawartości węglowodanów w dwóch znanych karmach dla kotów, jednej suchej, drugiej mokrej, dla porównania odnosząc wszystkie wartości do suchej masy.

Royal Canin Indoor 27
Analiza:
27% - białko
13% - tłuszcz
3,9% - włókno
6,9% popiół
5,5% - woda

Suma deklarowanych składników: 27+ 13 + 3,9 + 6,9 + 5,5 = 56,3%
100% - 56,3% = 43,7% to brakująca wartość czyli ilość węglowodanów

Wyliczona zawartość węglowodanów 43,7% to wartość w mokrej masie.

Teraz odnosimy ją do suchej masy. Sucha masa w karmie: 100% - 5,5% (woda) = 94,5%

Z proporcji wychodzi nam:
43,7 * 100 / 94,5 = 46,2%

Zawartość węglowodanów w suchej masie tej karmy to 46,2%.

Jest to przerażające, że koty jedzące tą karmę otrzymują tak ogromną ilość niszczących je węglowodanów, przy dodatkowo dość marnej podaży białka, jaką oferuje RC Indoor 27.

Po przeliczeniach mamy następujące zawartości pozostałych składników w suchej masie:
białko 28,6%
tłuszcz 13,8%
włókno 4,1%
popiół 7,3%

Tak ogromna ilość węglowodanów musi zajmować miejsce potrzebnych kotu białek oraz tłuszczu, nie ma innej możliwości. O tym jak bardzo taka ilość węglowodanów w karmie szkodzi kotom należy przeczytać w opracowaniu Kot - specjalista mięsożerny.

W tym miejscu, gdy znamy już analizę jednej z najbardziej "renomowanych" i "polecanych przez specjalistów" karm, nie mogę nie przypomnieć analizy myszy polnej (też w suchej masie):
białko 50-60%
tłuszcz 23-35%
węglowodany 3-8%.

Można teraz śmiało porównać myszkę z tą "super-karmą".
Analizę karmy Royal Canin Indoor 27 wzięłam ze strony producenta TUTAJ.

Karma, z którą chciałabym porównać Royal Canin Indoor 27 to Whiskas Mr. Green . "
Whiskas Mmmm... naturalne kawałki w saszetkach
Analiza:
9,5% - białko
5% - tłuszcz
0,3% - włókno
1,7% popiół
83% - woda

Suma deklarowanych składników: 9,5+ 5 + 0,3 +1,7 +83 = 99,5%
100% - 99,5% = 0,5% to ilość węglowodanów w mokrej masie

Teraz odnosimy to do suchej masy. Sucha masa w karmie: 100% - 83% (woda) = 17%

Zatem 0,5 * 100 / 17 = 2,9%

Zawartość węglowodanów w karmie Whiskas to 2,9%.

Zawartość pozostałych składników w suchej masie, po przeliczeniu:
białko 55,9%
tłuszcz 29,4%
włókno 1,8%
popiół 10%.

Możemy teraz porównać karmę Whiskas w saszetkach zarówno z karmą RC, jak i z myszką. Po bliższym przyjrzeniu się obu karmom, ze zdziwieniem dochodzimy do wniosku, że karma Whiskas praktycznie odzwierciedla analizą naturalny koci pokarm czyli myszki polne i jest nieporównanie bliżej idealnego pokarmu dla kotów niż karma RC Indoor 27. Bliskość idealnemu kociemu pokarmowi zawdzięcza Whiskas również temu, że zawiera w sobie znaczną ilość wody, podobnie jak myszy, której pozbawione są suche karmy RC, a która bezwzględnie musi być kotom dostarczana wraz z pożywieniem.

Dla bardzo chcących się wdrożyć w temat polecam min artykuły:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Monia dnia Śro 14:20, 11 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Śro 14:18, 11 Gru 2013    Temat postu:

Monia...to forum jest miejscem z różnymi tematami i dla każdego.Kto nie chce udzielać się w kontrowersyjnych tematach,niech założy sobie temat "buzi-buzi" i tam sobie ćwierka.
Temat żywienia,to poważny temat i powinniśmy na ten temat rozmawiać.

Bonny w hodowli była też karmiona surowym mięsem...u nas go nie chciała.Możliwe,że już wtedy miała uszkodzone nerki...bo od zawsze kiepsko jadła.

Nie mniej jednak,w odniesieniu do żywienia ludzi,są zwolennicy wegetarianizmu,weganizmu i mięsożerni...i każdy ma jakąś tam rację.

Monia,mam znajomą po tym samym kierunku studiów,co Ty...kiedyś Ci napiszę sposób żywienia,jej własnego dziecka...oniemiejesz.A powinna wiedzieć lepiej.

A teraz zmykam na zakupy,miłego dnia wszystkim Heart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 14:21, 11 Gru 2013    Temat postu:

caroline pisałyśmy w tym samym momencie Mr. Green

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Śro 21:37, 11 Gru 2013    Temat postu:

Kochani, moim zdaniem najważniejszy jest umiar w podawaniu pokarmów zarwno tych najzdrowszych, jak i tych, które kotom smakują. Z informacji podanych przez Monię BARF jest najlepszy, ale miliony kotów na świecie żywi się tym co same znajdą. lub ludzie im podadzą i żyją. Od niedawna mieszkam na wsi i to co widzę woła o pomstę do nieba. Dziwię się, że psy i koty tu jeszcze żyją, niektóre całkiem długo, ale bez ludzi byłybe szczęśliwsze.
Wracając do BARFA - karma super pod warunkiem, że produkty będą pochodziły z naszego podwórka. Zwierzyna będzie karmiona ekologicznie przez nas a nie kupowana w sklepie. Ciągle dowiadujemy się o podawaniu nadmiernych ilości antybiotyków i innych polepszaczy wzrostu aby tylko drób szybko i zdrowo rósł ale czy producenci jedzą sami to co produkują - nie. Swoim dzieciom też nie dadzą kurczaka, czy kaczuszki bo jest niezdrowa.
Moje koty lubią wszystko, ale nie urozmaicam im jadłospisu zbyt często, bo rozregulowuję im florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym i dopiero miałabym dużo kociego futra do prania. Polecam dla maluchów i młodzieży surową wołowinkę bo ładnie rosną, pierś z kurczaka tez jest fajna ale nie za dużo bo to bomba antybiotykowa, dlatego ja uważam, że jeśli kurczaka ugotuję to trochę trucizny zostawię w rosole a nie w kocim żołądku. Suchą karmę też warto podać aby kot wiedział, że to się je tylko trzeba poszukać czegoś dobrego, co będzie smakowalo kotu. Mam 8 kotów i żaden nie przepada za karmą bezzbożową. Aktualnie bardzo im smakuje Hill's herbal. Przestały mieć problemy z kulami włosowymi a u dorosłych kotów+ może być to groźne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 12:26, 12 Gru 2013    Temat postu:

Jolu zgadzam się w zupełności. Moje koty przeszły chyba przez wszystko i nawet teraz jak jedzą barfa ( z wyjątkiem jednej, która mięsa nie rusza) to i tak jedzą suche raz dziennie. Mokre co jakiś czas.
Co do mięsa to niestety żyjemy w takich czasach, że jest jak piszesz smut Jednak nie ma co do tego żadnych złudzeń, że mięso w karmach jest jeszcze gorsze niż to kupowane dla ludzi w sklepie. I o ile wiem, że mięso kupne a nie z podwórka jest jakie jest, to przynajmniej wiem, że jest klasy dla ludzi, a nie od zwierząt padłych czy też z odpadów typu pazury, pióra, pyski i inne "miłe rzeczy". Nie myślicie chyba, że w karmie np. z kurczakiem, gdzie wiadomo, że mięsa mało, macie mięso z piersi kurczaka? Nie Rolling eyes Także argumenty typu powyższe jak Jolu przytoczyłaś do mnie nie przemawiają jeśli chodzi o mięso akurat, bo w karmie jest jeszcze gorszy syf niestety. Jednak koty karmić trzeba i dobrze by było aby ich nie tuczyć węglowodanami.
Jak porozmawiacie z weterynarzami to tak 15-20 lat temu mało który pies czy kot miał cukrzycę, alergie pokarmowe czy inne choroby typowe dla naszych czasów. Zastanawiające jest, że większość osób wtedy karmiła psy i koty tym co miały w domu, gotowały kaszę, ryż czy makaron i dodawały skrawki mięsa a i tak zwierzaki miały mniej problemów niż teraz.
Kolejny absurd jaki jest dla mnie nie zrozumiały, że ludzie dają się nabrać na chwyty marketingowe jak rozróżnienie karm przez RC na rasy. O ile zrozumiem podział na wielkość typu large i small ( chodzi o wielkość krokieta ), to po jaką cholerę rozróżniać karmę dla ragdolla, syberyjczyka, mco czy brytyjczyka itp? a u psów yorka czy jamnika ( i wiele wiele innych ras ) ? Czy te zwierzęta mają różne przewody pokarmowe, coś się zmieniło w ewolucji ,a ja nie jestem w temacie??
Wyjątkiem mogą być plaskate rasy ( gdzie chodzi o kształt krokieta ),ale RC doszedł już do takiego absurdu, że robi karmy dla najpopularniejszych ras, no a zapomnieli o dachowcach czy kundelkach. Pewnie myślą, że ten kto ma psa za darmo czy kota to nie będzie ich klientem.
Co do żywienia zwierząt wiejskich to się nawet nie wypowiem, ale tyle dobrego dla kotów na wsi, że chociaż sobie myszkę czy ptaka upolują, gorzej z psami Cry


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Czw 14:07, 12 Gru 2013    Temat postu:

Jola przedstawiła wiejską idyllę Cry

Monia,powiedz mi,kto 20 lat temu kupował gotową karmą,czy chodził z kotem/psem do weterynarza?
Ja w Niemczech,miałam w pobliżu 1 weterynarza,który na małych zwierzętach,zupełnie się nie znał.Teraz mam do wyboru 8 w promieniu 5 km.

Monia,nie zgodzę się,że dla zwierząt przetwarza się same odpady...zwierzę wyczuje i nie zje.To nam,wpychają różne "specjały" z mięsa i odpadów,w formie mielonek,pasztetów,kiełbas...i soli przemysłowej. Cry

Wczoraj przyniosłam kilka próbek,Happy Cat,w składzie:

70% mięsa wołowego z Bawarii
i dodatki:
cykoria,siemię lniane,imbir,mąka kukurydziana i ryżowa,chmiel,liście pokrzywy,mniszek lekarski,karczochy,szałwia,koriander,rozmaryn,rumianek,czosnek niedźwiedzi...

Fajnie się czyta...karmił ktoś tą karmą?

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maja
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 2807
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Pią 12:00, 13 Gru 2013    Temat postu:

Zgadzam się że każdemu kotu smakuje co innego i co ważniejsze, co innego służy.
Mam w domu taki właśnie przykład, mój Florek dobrze reaguje wyłącznie na karmę Sanabelle i Hillsa, po innych ma luźne kupy z krwią.
Reszta wcina wszystko bez sensacji ale ostatnio spróbowałam karmy Canine Caviar i jestem nią zachwycona! Koty są w super kondycji, mają takie wagi, których wcześniej nigdy nie miały a karma jest bez zbóż. Do tego bardzo im smakuje, ustawiaja się po nią w kolejce. Nawet sędzina, która oceniała moją kotkę 2 tyg. wcześniej, gdy zobaczyła ją na wystawie, była w szoku że w tak krótkim czasie tak ładnie się zaokrągliła.
Mięso u nas nie wchodzi w grę. Czasem skubną kurczaka lub wołowinę ale generalnie nie przepadają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Pią 17:34, 13 Gru 2013    Temat postu:

No,właśnie...bądź mądry i pisz wiersze...

Ja też radochę mam,że Kenzusia mogę rozpieszczać i mu smakołyki podsuwać.Dziś np. dałam mu holenderskiego Emmentalskiego sera,którego nie ruszył.Dodałam mu masełka...masło wylizał.
Kozi ser,w każdej formie uwielbia.Nasuwa mi się podejrzenie,że te żółte sery nie są z mleka?

Wczoraj robiłam łososia na parze,z marchewką i imbirem...
Kenzo wcinał,aż mu się uszka trzęsły.Surowego nie chciał.

I tak zostałam kocią kucharką Mr. Green


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Pią 22:33, 13 Gru 2013    Temat postu:

Nie można dawać surowej ryby kotu, musi być ugotowana, usmażona lub pieczona.
Nie wiem, czy znacie dr Dorotę Sumińską. Pisze książki o psach i kotach, pracuje w lecznicy w Warszawie. Jej ojciec prowadził jakieś 40 lat temu programy dla dzieci w tv i opowiadał o zwierzętach. Pani dr Sumińska prowadzi program w radio TOK FM w każdą niedzielę w godzinach 9-10. Można do niej dzwonić po porady. Wg niej im mięso jest gorsze tym lepiej, ma być przerośnięte, poleca podawać kotom zupy, bez soli, na mięsie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Pią 10:40, 07 Lut 2014    Temat postu:

"Royal Canin Neutered Young Male"


Czy ktoś ma doświadczenie z tą karmą?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Pon 11:42, 10 Lut 2014    Temat postu:

Moje koty nie mają nadwagi więc wszystkie dostają normalną karmę. Nie kupuję karmy dla kastratów. Może źle robię, ale jak porównywałam skład karmy dla kastratów i nie kastrowanych to różniły się zawartością protein.
Mam pytanie, jak podajecie siemie lniane kotom?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Żywienie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island