Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Hodowca vs. weteryniarz
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Przypadłości Birm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 14:17, 09 Kwi 2011    Temat postu: Hodowca vs. weteryniarz

Witam.
Jest to mój pierwszy post na tym forum,więc proszę o wyrozumiałość w razie błedu.
Mój problem trwa od paru tygodni który związany jest z naszym nowym nabytkiem kotką birmańską przeznaczoną do późniejszej sterylki wg.sporządzonej umowy.Po zakupie wraz z rodowodem od hodowcy po paru dniach stwierdziłem,że nie powinno tak brzydko śmierdzieć z pyszczka jak również o zaognionych dziąsłach i silnym ślinieniu powiadomiłem o tym hodowcę który poinformował mnie,że to brzydki smród to normalne u kotów jedzących świeże mięso,a dziąsła to u kotów tej rasy to normalna oznaka-mimo,że posiadamy 3letnią mainecoonkę nigdy nie było takich nawet podobnych sytuacji.Pomyślałem,że moze to i normalne co mówił hodowca i odczekaliśmy przeszło tydzień,aby zaobserwować czy po całkowitym przejściu na naszą karmę coś się zmieni-ale niestety,nic się nie zmieniło,a nawet pogorszyło gdyż starsza nasz kotka również zaczęła się ślinić i zdecydowałśmy się na szybką wizytę u znanego/cenionego od lat weteryniarza z nowym i starym kotkami jego pierwsze słowa/informacje i odpowiedzi hodowcy po wizycie to:

weteryniarz:
1-brak drugiego szczepienia
2-koci katar ( dotyczy dwóch kotów)
3-ostre zapalenie dziąseł
4-oby smród był spowodowany końcową już zmianą uzębienia,a nie wadą wrodzoną/genetyczną kota
5-profilaktyczne czyszczenie zębów smarowanie sacholem bo szkoda wydawania pieniędzy na reklamówki.

hodowca:
1-to tylko naciąganie na koszta przez weteryniarza
2-kot był zdrowy-moze zaraził się od starego?
3-to rasa birmańska,a one tak mają już genetycznie,a weteryniarz ma mniejsze pojęcie od hodowcy
4-można zastosować biogen kt i może pomoże
5-można sacholem lub oczyścić zęby

Tak wyglądało po 1-szej wizycie.
argument jakoś dotyczący drugiego kota mnie nie przekonuje gdyż jest to typowa domowniczka nigdy nie wychodząca na dwór i bez jakiejkolwiek styczności z innymi kotami,a dziwny zbieg okoliczności po pojawieniu się nowego domownika(młodego kotka z hodowli).

po przejsciu już tego kataru ponowna wizyta na szczepienie po którym uzyskaliśmy informacje:

1-stałe uzębienie -smród nadal możliwe długotrwałe lecznie lub nawet usunięcie uzębienia!!!!!!!!!
2-smród pochodzi z jelit/brzucha/trawienie/bakterie
3-początki rujki-za 3-4tyg można do sterylki
4-prawdopodobnie długotrwałe niosące ze sobą koszta leczenie
po wizycie dalsze profilaktyczne rodzinne dbanie o kotkę:mycie zębów,smarowanie sacholem zastosowanie Wg.wskazówek hodowcy : Biogen KT nie przyniosło poprawy zdrowia kotki.

Niedawna (trzecia) wizyta u weteryniarza do sterylizacji.
Przy odbiorze po sterylce na rozmowę.
podczas sterylki okazało się,że jajniki były zrośnięte w woreczku i przyrośnięte do jelita,co uniemozliwiło by i tak rozród jak i duże prawdopodobieństwo,że nawet kotka by nie przeżyła tego.opis cyt.: "wada rozwojowa,zrosty prawego jajnika(nie do do odczytania)rogu macicy z woreczka jelit".Hodowca powinien poinformować nabywcę o wadach itp.Prosze poinformować hodowcę lub zwiazek krynologiczny gdyz kot ma wadę wrodzoną.
Pojechaliśmy do drugiego weteryniarza który potwierdził wcześniejsze obserwacje/opinie 1go.

Hodowca odpowiada,że do rozrodu robią inne badania i inaczej prowadza,a nasz był sprzedany do późniejszej sterylizacji co jednak nie usprawiedliwia tego,że jak dla mnie to kot z wadą czy wadą ukrytą!
pisze tutaj jakoś chaotycznie,ale wiemy,ze jest tutaj wielu hodowców oraz właścieli którzy wiedzą co można w tej sprawie uczynic/coś zasugerować?Nie wchodzi również w grę oddanie kota hodowcom(za żadne skarby).

dziękuję za wszelkie odpowiedzi


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez cross dnia Sob 14:27, 09 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Sob 16:06, 09 Kwi 2011    Temat postu:

cross postaram się coś wyjaśnić, ale na pewno też do końca nie będzie po kolei.
Rzeczywiście birmy mają często ( o wiele częściej od innych ras ) czerwone dziąsła. Mnie też wet straszył tym, że trzeba będzie zęby usuwać. Moje koty jedzą mięcho, bo są na diecie Barf. Jakbyś wiedziała ile się nasłuchałam na temat takiego sposobu żywienia od wetów, to też byś miała taki stosunek do niech jak ja, czyli do wszystkiego podchodzić z rezerwą co mówią. Koty, które jedzą mięso mają rzeczywiście smrodek z pyszczka, ale bez przesady, da się z tym żyć. O zęby można dbać podając orozyme lub taki płyn do kupienia u weta, który się podaje do wody. Jeżleli kot normalnie je i się zachowuje, nie jest osowiały to nie ma co z tego powodu wpadać w panikę. Jak się pojawi kamień, a na pewno się pojawi jak u każdego kota, to można oczyścić ząbki u weta przy pomocy lasera.

Co do szczepień to zależy w jakim wieku kociak miał pierwsze szczepienie. Ogólnie się przyjęło szczepić kociaki 2 razy jeszcze jak są u hodowcy, potem powinno się jeszcze tydzień odczekać zanim mały pójdzie do nowego domku, bo odporność spada po szczepieniach.

Choroby przeróżne jak i pasożyty możesz przynieść do domu Ty lub ktoś z Twojej rodziny np na butach, dlatego tak ważne jest aby koty z butami nie miały styczności. Nie wiem skąd koci katar, jeżeli od hodowcy to powinien on przeleczyć wszystkie swoje koty.

Dziwię Ci się jednak odnośnie jakiś zażaleń co do macicy kota. Przecież idzie do sterylizacji i nie ma żadnego znaczenia czy była wada czy nie. Żaden hodowca nie robi badań na wszystko zanim odda kota tym bardziej jak kot nie jest hodowlany. Takie rzeczy się zdarzają i wierzę w to, że hodowca najnormalniej w świecie o tym mógł nie wiedzieć. Ja mam 3 kotki, które były do hodowli kupowane i żadna z nich nie miała badań ani gwarancji, że z macicą jest wszystko super. Owszem hodowcę trzeba o tym poinformować, bo w przypadku jakby chciał komuś innemu sprzedać kota do hodowli to zwróci specjalną uwagę czy ta wada się nie powtarza.
Związek, który zajmuje się kotami to związek felinologiczny. Kynologiczny jest od psów. Poza tym każdy hodowca jest zrzeszony w jakimś klubie i to do niego należy zgłaszać zażalenia. Jednak tak jak pisałam wyżej, roszczenie sobie jakiś żądań z racji tej wady jest moim zdaniem krzywdzące hodowcę, bo kot i tak nie był do rozrodu.

Poza tym witam i mam nadzieję, że dołączysz do nas na forum na dłużej i przedstawisz się i swojego kociaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 17:14, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Owszem-rozumiem,zostawmy już ten ostatni pkt. dot.opisu weta czy też tego nieszczęsnego kataru-ale bez przesady co do pozostałych pkt. się nie zgadzam,na pół metra zblizyć się do kota nie można bo wali jak z koziej pupy,suchej karmy jeść nie może bo ją boli,dziąsła różowe,a czerwone z ropieniami to jednak różnica,a hodowca mi wpaja,że mamy słuchać jego,a nie weteryniarzY i innych hodowców.Uważam,że nabywcy powinni być o wszystkim informowani dot.wad nawet tych mało istotnych,np.10 lat temu kupiliśmy sukę owczarka szkockiego po championach (z plakatów i kalendarzy) i poinformowano nas,że inny tańszy pies nie nadaję się do wystaw z powodu tego iż ma za mało białego wymiarowego koloru za co będzie dostawał mniej pkt lub też,że inny ma 1 jądro itp.p-rozumiemy jest dużo różnych przypadków,ale nie jestem koniem z klapkami na oczach wpatrując tylko w strone hodowcy pomijając uwagi i sugestie bardziej wyspecjalizowanych ludzi-bo tak swoją drogą po co są weteryniarze-niech hodowcy sami leczą/operują itp..Następne argumety hodowcy dot.weta w stylu,cyt."wie pan ile ten wet kotów wykończył?"itp.itd... wiekszej bzdury nie słyszałem,pokażcie mi chociaż jednego weta któremu nie padło żadne zwierze muss-w sumie mógł bym się zapytać ile hodowcom pada zwierząt bez leczenia.My leczymy nasze wszystkie zwierzęta w znanej klinice i weta od wielu lat począwszy od szczurków/tchórzofretek/psów i teraz psa z kotami i nigdy nie słyszałem o nim źle,a nasze wcześniejsze zwierzątka dożywały godziwego wieku-więc logiczne,że bardziej ufam zaufanemu od wielu lat wetowi i jak mi wiadomo wielu,wielu ludzi ma takie same zdanie co do tego akurat weta.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez cross dnia Sob 17:19, 09 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob 17:24, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Witam cie na forum i prosze o przedstawienie sie :-)

I teraz sobie pozwole odpowiedziec ci na twoj watek jako hodowca.

Bede pisac za siebie, ale myszle, ze i inni hodowcy zgodza sie ze mna. Nie wiem, skad masz kota, z jakej hodowli, ale hodowcy hoduja koty nie po to, zeby je wykanczac, lub hodowac genetyczne buble, ale hoduja je z milosci. Zaden z nas niewie, czy w kociaku nie siedzi ukryta wada genetyczna! Jak by smy to wiedzeli, nie bylo by chorob genetycznych!
Ja, kupujac koty do hodowli, nigdy niedostalam zadnej gwarancji, czy kot bedzie rozwijal sie prawidlowo, czy bedzie wystawowy...itd.
Ciesze sie, ze kociaka niechcesz oddac hodowcy.
Co do sprawy twojego weta, mam duzo doswiadczenia i wiem, ze kociego kataru bez potwerdzenia laboratorium nieakceptuje! Bo jak kot kichnie, nie znaczy to, ze ma koci katar!
Tak samo co do zebow - 99 procent kotow choruje na dziasla!
Jezeli mnie powiedzial by wet, ze zeby sa do usuniecia, to bym sie z takim weterynarzem pozegnala. Tutaj na forum jest duzo watkow o dziaslach i zapaleniach. Twoj hodowca ma racje co do tego!
I wiem, ze obrazysz sie, ale jezdzac do weterynarza tak czesto i gesto, przywiezesz sobie wiecej chorob, jak sobie mozesz wyobrazyc. Daj czas swojemu kociakowi zmienic zabki i doroszlec.
Moze zmienisz karme i smrod zniknie...
I co do twojego podejszcia, myszle ze zaden z nas nigdy niedoradzal by zle w sprawie swojego kociaka. Weterynarze tez sa ludzie i czasami jest tak, ze birme widza pierwszy raz w zyciu i nie idzie porowniwac przypadloszci MCO do birem i ani innych ras niestety... Daj zbadac profesjonalnie krew, mocz jezeli sie martwisz, ale nieobalaj wina tylko hodowce prosze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Iveta dnia Sob 17:30, 09 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob 17:32, 09 Kwi 2011    Temat postu:

I jescze bym chciala wiedziec, co bys chcial osiagnac tym watkiem? Czyzby niebylo najwaznejsze, zeby byl kociak zdrowy?
I interesowalo by mnie, jaka jest procedura przy stwierdzeniu drugego weterynarza ukrytej wady genetycznej. Czyzby twoj wet dal innemu wetowi material pobraty od kotky? Co ja wiem, to zabronione i to jest procedura!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 17:51, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Tu się wtrącę,jako nie hodowca...

Jestem tu już trochę na tym forum i znam,powiedziałabym nawet dobrze piszacych tu hodowców....

Biorąc kota od dziewczyn -hodowców z tego forum,byłabym prawie pewna na 100%,że kupuję zdrowego kota...aaale gwarancji nie ma,że kot będzie zdrowy...dachowce też chorują....

I tak jak radzi Iveta-daj koniecznie zbadać krew.

W jednym ponkcie nie zgodzę się z Ivetą,mianowicie troską hodowców o zdrowie kotów...wiem,że nasi forumowi hodowcy na głowie stają dla swoich kotów...ale ilu jest takich,którzy produkuja tylko mioty?...nie tak dawno pisał tu ktoś o hodowli Birm,gdzie koty same bez kontaktu z ludżmi wegetują?...

Sama sobie tez nie mogę darować,że tak póżno zrobiłam Bonny badania...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:03, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Co do weta to bardziej mnie irytują teksty typu :pana wet to nie znający się na birmach morderca,a mój jest ok!-no litości,nie interesują mnie taki teksty,a martwię się o NASZEGO kotka,gdyz -zresztą co tu więcej pisać,bardziej chodzi o to czy te w/w dolegliwości to normalne i co można w takim przypadku oczekiwać od hodowcy gdyż jesteśmy pierwszy raz w takiej sytuacji,a trudno się rozeznać w tej materii-dlatego też napisaliśmy na tym forum,aby poznać opinie innych.Co do weteryniarza to nie twierdził,że wyrwanie zębów tylko,ze moze dojść do przypadku wyrwania zębów.W Gdyni jest też wielu hodowców i innych co korzysta z usług tego weta i świadczą o tym ich opinie w necie i nie tylko.

ps.
I co? zbadam profesjonalnie krew gdzie wykaże,że jest chora i czy coś to zmienia?-jak na razie widzę to nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob 18:05, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Jak krew wykaze, ze jest kotka chora, to robia sie nastepne badania i kot sie konkretnie leczy na dana chorobe i nie tylko tak sobie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:11, 09 Kwi 2011    Temat postu:

no właśnie,więc ciągnąc dalej- na czyj koszt dalszego leczenia w razie stwierdzonej choroby?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 18:17, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Badanie krwi dużo zmieni.Mogą być na przykład te nieszczęsne nerki i wtedy musisz dobrać odpowiednia dietę,bo Ci kot padnie...


Przyznam Ci też rację,że wet leczy,a nie hodowca...organizm Birmy funkcjonuje jak u każdego kota,tylko należy weta uwrażliwić na często występujące schorzenia nerek...i od badania krwi zacząć,by wykluczyć niewydolność nerek...

Czy futerko też brzydko pachnie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 18:24, 09 Kwi 2011    Temat postu:

W razie stwierdzenia jakiejś chronicznej choroby,przedstaw ten fakt hodowcy...

Tutaj dziewczyny zareagowałyby odpowiednio-tego jestem pewna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:29, 09 Kwi 2011    Temat postu:

futerko ładnie pachnie
hodowce informowaliśmy dosłownie po paru dniach o brzydkiej woni i o dziąsłach-ale uspokoiło nas to,ze powiedział iż birmy mają zaczerwienione już w naturze,ale przypuszczam,że aż nie tak.Mozliwe,że inny hodowca ma rację tłumacząc,ze moze być jeszcze gdzieś tam wyrzynać się jakiś ząb(oby tak było) ale widok dziąseł przeraża szczególnie gdy oglądam oprócz czerwonych(nie rózwych i nie lekko czerwonych) dziąseł pęcherzyki/ropnie przy zębach.

ps.
co do operacji w czasie strylki to jeszcze dodam,że moze zbytnio się tym przęjęliśmy/pospieszyliśmy,ale chyba uważam to za uzasadnione z naszej strony po usłyszeniu takiej opinii,ale inny hodowca nam to wytłumaczył co tzn. "na kolanka"-tylko z tą różnicą,że sprzedaje koty "na kolanka" już jako wysterylizowane/kastrowane -więc nabywca ma większy komfort psychiczny nie musząc wysłuchiwać co by to było itp. prayer


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez cross dnia Sob 18:40, 09 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
safran




Dołączył: 06 Gru 2009
Posty: 304
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 19:58, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Nie chce zabierać głosu co powinien zrobic hodowca w takiej sytuacji, a co należy do nowego właściciela kociaka. Ponieważ padła tu nazwa Gdynia, a tak się składa, że mam hodowlę w Gdyni i mam kociaki do sprzedazy. Dlatego też wdzięczny będę za info od CROSS"A, że problemy z zakupionym kociakiem nie dotyczą hodowli "Beauty Saffron" prayer Niechciał bym, aby moja hodowla była źle kojarzona Ya winkles

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 20:18, 09 Kwi 2011    Temat postu:

safran napisał:
...Dlatego też wdzięczny będę za info od CROSS"A, że problemy z zakupionym kociakiem nie dotyczą hodowli "Beauty Saffron" prayer Niechciał bym, aby moja hodowla była źle kojarzona Ya winkles


nie -nie dotyczy to hodowli z terenu Gdyni i nie chcę też wprowadzać zamętu skąd itp..nazwa hodowcy zostaje tylko i wyłącznie do mojej wiadomości.dzięki temu tematowi już częściowo się spraw wyjaśniło i tylko o to chodzi.
Ya winkles


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 23:23, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Plotkami to raczej tu nikt się nie zajmuje...nam chodzi o nasze koty i o to by szybko zareagować na pewne sytuacje...

Tutejsi hodowcy sami piszą o dolegliwościach swoich futer,więc nikomu nie pomoże przemilczanie pewnych sytuacji-czy to chronicznych czy dorażnych..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Przypadłości Birm Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island