Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Hodowca vs. weteryniarz
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Przypadłości Birm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maja
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 2807
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 0:17, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Witaj Cross.
Po pierwsze nie wiemy w jakim wieku jest Twoja kotka. Często jeszcze przez jakiś czas po zmianie zębów dziąsła są rozpulchnione i stąd smrodek(rozwijają się w nich bakterie beztlenowe). Sama posiadam roczną kotkę, która ma stały problem z dziąsłami. W naszym wypadku nie pomógł Metronidazol, którym standardowo leczy się tą przypadłość ale nie chcemy zdecydować się na sterydy więc próbujemy różnych sposobów.
Z mojego doświadczenia wynika, że mniejsze krokiety suchej karmy=mniej zaczerwienione dziąsła ale u Ciebie może być odwrotnie. Orozyme również pomaga. Teraz będziemy próbowali mycia ząbków.
Jeżeli chodzi o tą wadę genetyczną, to tak jak pisała Monia, ważne żeby informować hodowcę o takim przypadku ale niestety kociaki nie są prześwietlane z góry na dół przed zmianą domu więc nie można podejrzewać hodowcy że umyslnie sprzedał chorego kota.

Sprawa pojedynczego szczepienia jest dla mnie karygodna!Przecież drugie szczepienie zabezpiecza naszego kota w wypadku, gdyby pierwsze szczepienie trafiło jeszcze w barierę immunologiczną matki.Przecież na tak ważnej sprawie nie mozna oszczędzać a innego powodu braku drugiego szczepienia nie widzę.

Cross, mam do Ciebie tylko jedno zastrzeżenie, pytasz kto ma płacić za leczenie kota....Decydując się na zwierzę, bierzesz za nie odpowiedzialność, w każdej sferze jego zycia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 10:17, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Witam
Weszłam sobie zobaczyc zdjęcia maluchów Doroty (tak w ogóle wszystkim gratuluje).....ale do rzeczy.... czytam sobie ten temacik i z lekka szlag mnie trafia na takie podejście nowych opiekunów naszych kociąt:
- wiadomo kot zwierze mięsożerne więc ma prawo śmierdziec z pyszczka, są na to sposoby skuteczne lub mniej (Maja opisała) Jeśli Pan jest aż tak wrażliwy to może trzeba było kupic sobie zwierzątko interaktywne;
- Pana zdaniem przez całe życie kota, hodowca powinien partycypowac w kosztach ewentualnego leczenia. Ja każdemu powtarzam, kot to nie pralka, to żywy organizm. Nie mogę dac gwarancji na całe życie kociaka. W umowie zapewne była zawarta klauzula, że ma Pan na sprawdzenie zdrowia kota 3 dni. Coś niepokoiło Pana trzeba było to sprawdzic. Infantylnoś macicy- nikt nie prześwietla kociaka. Miałam sukę doga niemieckiego, niewystawową. Po 7 latach dostała ropomacicza i dopiero po zabiegu dowiedziałam się, że miała tą przypadłośc. Szczęśliwie przeżyła 14 lat i 7 miesięcy co dla doga jest chyba rekordem. Więcej, kupiłam niedawno owczarka południoworosyjskiego (3.000 zł), ojciec dysplazja A matka to samo. Zdaję sobie jednak sprawę, że to duży pies i dysplazja może się ujawnic. Powiem Panu, że jak tak będzie nie będę miała pretensji ani roszczeń do hodowcy ponieważ kupując byłam świadoma, że jest takie a nie inne zagrożenie u tej rasy.
My hodowcy nie możemy zapobiec wszystkim chorobom jakie czekają na kociaka w życiu dorosłym. Przykład - kociak kupiony z mojej hodowli. Przy opuszczaniu mojego domu miał zrobione testy na FeLV/FIV i FIP z wynikiem ujemnym. Test na FIP mówi tylko nam, że kociak w hodowli nie miał styczności z koronawirusem ale nie daje gwarancji, że kot nie zachoruje w przyszłości. Mój kociak w wieku 10 miesięcy zachorował, padł a jego właścicielka jest obrażona na mnie jakby to była moja wina. Nie pomyślała, że miała drugiego kota u siebie i jak się okazuje bez żadnych testów.
Reasumujac, my hodowcy robimy wszystko co możemy aby nasze kociaki były zdrowe a jeśli są chore nie sprzedamy takiego tylko leczymy i zatrzymujemy u siebie. Nie wymyślono jeszcze takich testów, które dają gwarancję że kot w zdrowiu przeżyje te 16 lat. Jeszcze raz powtarzam, kot to nie pralka i kupując kociaka/psiaka zdajmy sobie sprawę, że może nagle zachorowac i trzeba go będzie leczyc łącznie z wyłożeniem kasy.
Co jest tylko naganne to brak drugiego szczepienia.
Powrót do góry
Winni*PL




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bogucin

PostWysłany: Nie 10:20, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Przepraszam, za to że się nie przedstawiłam. Ten autor postu u góry (Gośc) to ja Winni Ya winkles

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Winni*PL dnia Nie 10:21, 10 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monia




Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2239
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Nie 10:50, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Winnie ale świetnie Cię znów widzieć i czytać Partyman
Wróć do nas na forum Yar good
Masz czym się się chwalić, tyle pięknych kociaków masz w tym roku. Grzech nie założyć im wątku. No i do tego dokociłaś się pięknościami od Doroty.
Dasz się przekonać??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maja
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 2807
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 10:57, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Monia napisał:
Winnie ale świetnie Cię znów widzieć i czytać Partyman
Wróć do nas na forum Yar good
Masz czym się się chwalić, tyle pięknych kociaków masz w tym roku. Grzech nie założyć im wątku. No i do tego dokociłaś się pięknościami od Doroty.
Dasz się przekonać??

Dołączam do prośby hihih


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Nie 11:55, 10 Kwi 2011    Temat postu:

prayer prayer Ja również dołanczam się do prośby... prayer prayer

Wracając do problemu @Crossa-ja zrozumiałam,że już po kliku dniach w nowym domu zaczęły się problemy...

@Cross-w jakim wieku jest kotka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Winni*PL




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bogucin

PostWysłany: Nie 12:21, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Dzięki dziewczyny, w miarę możliwości będę wpadac (no wiecie chałupa, pies a właściwie dwa bo podrzucili mi znajdę)...ale tutaj nie będę zaśmiecac wątku.

.... jeszcze wracając do tematu, bardzo trafnie napisała to Iveta. Nie po to hodujemy koty z pasją aby wypuszcza buble. Gdybyśmy wiedzieli o wszystkich chorobach genetycznych i umieli je diagnozowac i leczyc to po prostu by ich nie było. Zstanawia mnie tylko dlaczego człowiek który wybiera rasę, hodowlę i kociaka z niej w razie jakiś problemów traktuje Hodowcę jak wroga. Przecież każdemu z nas zależy aby pomóc naszym maluchom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 13:21, 10 Kwi 2011    Temat postu:

hahaha-no teraz to troszkę przegięcie-nie wiem czy Winni to ten ta sama osba czy może bliska znajomość lub nalezy do przystępuje do solidarności hodowców,ale coś widzę,że jest bardziej w tym temacie od innych na tym forum co daje do myślenia.Nie uważam hodowcy za wroga,ale skoro rozmowa z hodowcą zniża się do odwoływania z jego strony do umowy to chyba coś nie tak. i tak sobie w sumie pomyślałem,że takie niby informowanie o wszystkim dotyczącego zakupionych zwierząt to błąd,ponieważ w ten sposób hodowcy się ubezpieczają i w razie czego odnoszą się do jakiś już z góry wymyślonych bajeczek/wersji i oczywiście odnoszących się do rzekomej umowy -która w moim przypadku jest jak już mi wiadomo do obalenia-ale mam to gdzieś,nie interesuje mnie ani zwrot pieniędzy a tym bardziej wymiana kotka.Co do zwierząt to wiem co to oznacza,więc proszę mi nie ubliżać.

os. co do testów to mój kotek ich nie miał-ale to już co innego,bo kotek właścicielowi padł po tych 10mies. i która zapewne nie miała pojęcia-w moim przypadku hodowca był informowany po paru dniach 2-3 dni.
-co do sterylki to już pisałem czym było usprawiedliwione moje wcześniejsze oburzenie na szczeście wytłumaczone przez innego hodowce który z zasady sprzedaje już wysterylizowane kotki "na kolanka" i już się nie dziwię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maja
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 2807
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 13:32, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Cross, myślę że Twoje podejrzenie o znajomość Winni z hodowcą po tonie jej wypowiedzi jest raczej mylne bo ja również odniosłam wrażenie że uważasz hodowcę za wroga.
Tak dla peności zapytam tylko(czy odpowiesz, czy nie, Twoja sprawa), czy hodowla jest ze Szczecina bo jeden szczegół na nią wskazuje.

I jeszcze, jako administrator forum, proszę, zmień ton wypowiedzi bo robi się nieprzyjemnie a nikt Cie tutaj nie atakuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mesa




Dołączył: 15 Gru 2008
Posty: 851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 13:35, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Winni cieszę się,że wracasz.Brakowało Ciebie.
Cross mam trzy koty i właśnie jednej kotce bardzo brzydko pachnie z pyska.Ona je wyłącznie suchą karmę,ale ma zapalenie dziąseł.Pozostałe koty jedzą surowe mięsko ,lecz mimo to zapach z mordki jest normalny.Kotce której zapach z mordki jest bardzo nieprzyjemny/Puncia/,też w bardzo przykry sposób pachną kupki w kuwecie. Ona ma taką fermentację.
Dziewczyny dlaczego nie wierzycie Cross, ze jej kotce wyjątkowo śmierdzi z pyska?No i taki atak na osobę ,która chce się dowiedzieć czegś na tym forum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cross




Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 13:44, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Dziękuję za zrozumienie-różnica właśnie w tym,że tutaj jest chyba więcej hodowców niż zwykłych opiekunów,więc spodziewałem się tez takiej reakcji.

@Maja
hodowca nie jest ze Szczecina i w ogóle proszę resztę o to aby więcej nie pytać skąd.

Dla mnie są zawsze różnice tzn. hodowcy i hodowcy muss
jak już niejedna osoba stwierdziła,że brak drugiego szczepienia to karygodne,to co dopiero powiedzieć kiedy hodowca twierdzi iż to tylko naciąganie na koszta przez wetów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Nie 14:00, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Tu popieram,co napisaa @mesa...ja widzę wpisy @cross jako wyrażenie bezsilności...skoro z hodowcą nie ma rozmowy,to gdzie ma się zwrócić?...przecież @cross nie chce oddać kota w ramach reklamacji...

I tu zadał konkretne pytanie co do kosztów leczenia,niedawno nabytego i wymagajacego leczenia kota.Skoro hodowca powołuje sie na jakieś punkty w umowie,to wynik końcowy już znam...Twój kot-Twoja sprawa i bujaj się...a przyzwoitość nakazuje coś innego.

A i sama hodowla,to nie tylko zyski ze sprzedaży kociaków-to ciężka praca i poświęcenie dla prawdziwego hodowcy ,gdzie często ból i łzy są efektem hodowli.

Na pieniądzach świat się nie kończy i czasem jest lepiej stracić,by coś innego zyskać...hodowcy z tego forum mają poczucie moralności i odpowiedzialności za wysłane w świat mioty...nie raz się o tym przekonałam.

Gryzmolę nie na temat...ale rozumiem @cross i Jego bezradność...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maja
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 2807
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie

PostWysłany: Nie 20:01, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Dziewczyny, to nie jest tak że ktoś atakuje Crossa ale postawcie się w naszej sytuacji czyli hodowców.
Jak pisała Winni, Pani której kociak odszedł jest na nią obrażona, ja straciłam kociaka przez ewidentne zaniedbanie właściciela a potem został na mnie napisany donos do klubu z krzywdzącymi informacjami wyssanymi z palca(pomimo tego że chciałam zabrać na leczenie kociaka, który nie mieszkał już ze mną dobrze ponad 6 msc a nawet odkupić)dlatego podchodzę z rezerwą do słów właściciela, jeśli nie mogę usłyszeć zdania hodowcy.
Cross nie zadał pytania w dziale problemów z dziąsłami, dlatego mam mieszane uczucia o co konkretnie chodzi...o pomoc w rozwiązaniu problemu dziąseł, czy szukaniu haczyka na hodowcę.
Niestety właściciele często zapominają że hodowca odbiera maluszka gdy przychodzi na świat, często dokarmia go butlą zarywając noce, uczy siusiania, jedzenia mięska, niańczy jak dziecko. Gdy kociątko zmienia dom, nie zapominamy o nim bo to w sumie nasze dziecko, staramy się utrzymać kontakt z właścicielem, który często ma nas w d... a odzywa się dopiero, gdy pojawia się problem i nagle oskarża nas o zaniedbanie, itd. Zbyt wiele razy spotkałam się z sytuacją że właściciel przyczynił się do choroby kota i nie przyznał się do tego lub zwyczajnie nie zdawał sobie z tego sprawy.
Postawcie się czasem wtedy w naszej sytuacji. Wyobraźcie sobie jak czuje się hodowca, który widzi że z kociakiem jest z dnia na dzień gorzej, do właściciela nie docierają żadne argumenty a my nie możemy dla naszego maluszka zrobić nic bo nawet nie mamy możliwości udowodnić że kot został zaniedbany żeby zabrać go i spróbować pomóc.

Jeżeli ktoś poczuł się urażony, to z góry przepraszam...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Nie 20:39, 10 Kwi 2011    Temat postu:

@Cross-może przyda Ci się?..

http://www.swietabirma.fora.pl/przypadlosci-birm,5/internetowe-serwisy-weterynaryjne-i-inne-ciekawe-linki,67.html


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie 21:28, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Cross, ja nadal nie rozumiem, co chcesz wiedziec, bo ten caly watek dla mnie jest pomylka. Nadal nie dostalam odpowiedzi...
Maju, co do szczepien, powinne byc zasczepione 2 razy, ale moze z jakegos powodu nie mogli byc sczepione, moze trzeba wyjasnic ta sytuacje. Bo naprzyklad moja Happy miala 1 sczepienie, bo po nia na szybko pojechalam i niezdazyla hodowczyni sczepic... nigdy nie wiadomo jaki byl powod i cross, ty o tym nie wiedzialesz kupujac kota, ze powinien byc dwukrotnie zaszczepiony? Przeczez masz kota w domu. A moze hodowca cie o tym informowal i byl powod? Przed kupnem kota jest fajnie poczytac o tym, co kot powinien miec (szczepienia, odrobaczania, rodowod, czip...)
Dla mnie to totalna kleska, bo NIE ROZUMIEM o co ci chodzi Cross
Prosze napisz, co konkretnie chcesz, w czym potrzebujesz pomocy i postaramy sie odpowiedziec. Ale prosze bez najezdzania...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Iveta dnia Nie 21:31, 10 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Przypadłości Birm Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island