Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Natasza Orloffa de Kaaba
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Moja Birma
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 16:59, 07 Paź 2015    Temat postu: Natasza Orloffa de Kaaba

Witam Was bardzo serdecznie, mam na imię Kasia i jestem tu z powodu mojej "lepszej połówki", Nataszy, oficjalnie Alexis, ale ratunku, kto by tak wołał na taką słodką, pierzastą kulkę?
Nataszka ma 7 lat, i jest Królową mego serca, Władczynią mego domu i Panią Prezes mojej firmy muss. Absolutnie rozpuszczona (zanim ją zobaczyłam, miałam ambitne plany wychowawcze a potem? Tylko spojrzała tymi niebieskimi ślepkami a ja już byłam ugotowana i "...a właściwie co mi szkodzi, że chce chodzić po stole...?"), ale mimo mojej porażki pedagogicznej jest miłym, kochanym kotkiem, nie fochuje się, nie obraża, nie jest złośliwa.
Odkryłam to forum niedawno i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo uzyskałam wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Niestety nie na wszystkie... Natasza to mój pierwszy i jedyny (jak na razie) kot w życiu i o wielu rzeczach nie mam pojęcia. Pan Piotr służył mi radą przez pierwsze 2 lata, ale teraz nigdzie go nie ma, strony nie ma, czy ktoś z Was wie, co się stało? A wety mówią jeden tak, drugi inaczej, znajomi posiadający koty otwierają szeroko oczy, kiedy np. mówię, ze Natasza nie rusza ludzkiego jedzenia i sugerują, ze coś z nią nie tak...a ja nie wiem, kogo słuchać smut. Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc w paru kwestiach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Śro 17:44, 07 Paź 2015    Temat postu:

Po jakich rodzicach jest Natasza. Ja mam kotkę z tej samej hodowli o imieniu Shakira. Moja Królowa ma 9 lat, jest czekoladką pręgowaną, bardzo utytułowaną tak jak jej rodzice.
Nie przejmuj się, że Natasza chodzi po stole, u mnie wszystkie moje birmy chodzą po stole i po blatach szafek, nie jedzą ludzkiego jedzenia z naszych talerzy i wcale nie były uczone aby naszego jedzenia nie ruszały. Kiedy my jemy one zajmują się sobą a nie chodzeniem między talerzami, a po to są ściereczki, aby wycierać stół i resztę mebli kuchennych. Kot lubi siedzieć wysoko, jeśli komuś przeszkadza wchodzenie kota na meble powinien kupić sobie psa. Chętnie pomogę w miarę posiadanej wiedzy w temacie kocim. W moim domu mieszkają dzieci Shakiry - Alibaba - 8 lat , Bonie i Betty - 7 lat.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 18:07, 07 Paź 2015    Temat postu:

Oj, nie wiem, gdzie schowałam jej rodowód ;/. Ale z tego, co zrozumiałam, to Natasza jest młodszą siostrą Shakiry. Jej matka miała wypadek z okiem a ojcem był czeski, czekoladowy kocur, ale chyba kupiony przez Pana Piotra do hodowli. Nataszka jest koloru ciemnej czekolady.

Nie, nie przeszkadza mi jej chodzenie po stołach, po mnie, po czym jej się zamarzy. Martwię się jej zdrowiem, profilaktycznie, bo nie wygląda, ze coś jej jest, jest żywa i wesoła. Ale chciałabym jej porobić wszystkie możliwe badania i nie wiem, jakie. U weta była ostatnio 3 lata temu, na szczepieniu i Pani Doktor powiedziała, ze skoro jest w domu, nie wychodzi i nie ma kontaktu ze zwierzętami, to nie ma sensu jej szczepić. Tutaj czytam, że wszyscy szczepicie swoje koty, niezależnie od powyższych przyczyn. Nie wiem, co dla niej będzie lepsze....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Śro 22:50, 07 Paź 2015    Temat postu:

Zireael32, nic się nie zgadza, jeżeli ojcem Nataszy jest czekoladowy kocur to jest to Champion Europy Lionel pochodzący ze Szwajcarii z jednej z najlepszych hodowli. Jeśli chodzi o matkę, to Shakira jest po Larisie - czarnej pręgowanej a problem z oczkiem miała niebieska szylkretka z tej samej szwajcarskiej hodowli. Pochodzenie zawsze można sprawdzić w rodowodzie, w każdym razie Natasza i Shakira mają wspólnego ojca.
Jeżeli mogę doradzić, to dobrze by było zaszczepić kotkę przeciwko kociemu katarowi i panleukopenii ponieważ są to choroby, które można przynieść do domu na butach z ulicy. Na wściekliznę i białaczkę nie ma potrzeby szczepić jeśli kotka nie wychodzi z domu i nie ma kontaktu z kotami. Szczepić warto przypominająco co 3 lata aby kotka miała odporność na te paskudne choroby. Dziwię się, że wet. twierdzi, że jest to niepotrzebne. Jeżeli chcesz zrobić badania kotce, to warto (ponieważ ma ona już 7 lat) zrobić badanie krwi aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Nie powinno się robić badania krwi w dniu szczepienia bo pobieranie krwi jest bardzo stresujące dla kota. Inne badania mają sens tylko wtedy, gdyby wyszło, że kotka ma złe wyniki lub źle się czuje.
A skąd jesteś?


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 3:22, 08 Paź 2015    Temat postu:

Aż poszukam jutro tego rodowodu, bo zabiłaś mi ćwieka. Mam wrażenie, że i matka i ojciec Nataszy mieli na końcu *cz, nawet się śmiałam, że mój kot to Czeszka. A co do Shakiry, to widać coś poplątałam, wydaje mi się, że Pan Piotr pokazywał mi jej zdjęcie i mówił, ze mój kociak będzie (bo jeszcze go nie było) podobny, bo to starsza siostra. Może miał na myśli "przyrodnia"?
Czyli uważasz, że jednak zaszczepić? Mieszkam we Wrocławiu, mam z 50m od siebie taką małą przychodnię dla zwierząt, jakoś Ci lekarze wzbudzają we mnie zaufanie, są ciepli dla zwierząt i niełakomi na kasę. Ta lekarka tłumaczyła mi, że szczepionka to też jest obciążenie dla organizmu, więc jeśli są małe zagrożenia... Wiesz, pomyślałam, ze przecież mogła ją zaszczepić i mnie skasować, skoro nie chce, to widać rzeczywiście lepiej nie. Ale może ona z tych "przeciwników szczepionek"? muss
Mam jeszcze pytanie: czytałam tutaj, ze robicie kotom USG. Czy też powinnam zrobić, czy to w wypadku, jak już się coś dzieje złego? I nie wiem, czy to normalne u kotów, ale odnoszę wrażenie, że Natasza nie widzi dobrze z bliska. Wiem, że koty trochę tak mają, ale jej się chyba to pogłębia, kiedyś goniła np. za rybikiem w łazience, a teraz ich nie widzi. Czy to tak z wiekiem, czy powinnam sprawdzić jej wzrok gdzieś?
Bardzo Ci dziękuję za rady, poczytałam Wasze forum i poczułam się jak wyrodna matka, chciałabym jak najszybciej zrobić z tym porządek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 3:45, 08 Paź 2015    Temat postu:

wrzuciłam parę zdjęć Nataszy do galerii...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Czw 13:13, 08 Paź 2015    Temat postu:

Natasza to 100 proc. Szwajcarka urodzona w Polsce. Na końcu imienia jest Ch - skrót Szwajcarii. Hodowla von Achor z której pochodzi Lionel to bardzo wielu championów Europy (teraz to Suprem Champion). Dziadek naszych dziewczyn - Krishna von Achor jest dwukrotnym Zwycięzcą Świata. Shakirce zabrakło jednego certyfikatu do podtrzymania tradycji rodzinnych - uzyskania tytułu Suprem Championa ale z powodu mojej choroby nie zdążyłam ukończyć tytułu.
Jeżeli chodzi o szczepienia, teraz tyle się mówi na ten temat, o powikłaniach poszczepiennych, że już nie wiadomo komu wierzyć. Koci katar i panleukopenię można przynieść do domu na butach, może kot zarazić się w lecznicy ale szansa wyleczenia jest duża a bez szczepienia może kot ciężko dochodzić do zdrowia lub umrzeć, dlatego ja szczepię teraz moje wiekowe koty co 3 lata. Na wściekliznę i białaczkę już nie zaszczepię ponieważ bywa, że w miejscu szczepienia tworzy się mięsak (rak).
Dobrze by było abyś skontaktowała się z Piotrem. Podpowiedział by Ci gdzie sprawdzić wzrok kotki.
USG warto robić, gdy coś się dzieje poważnego bo do badania lekarz wygoli kotkę do gołej skóry na całym podbrzuszu i futro będzie odrastało wiele miesięcy.
Natasza jest bardzo ładna, czy była wystawiana? Jej rówieśniczki Bonie i Betty też mają takie futro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Czw 16:27, 08 Paź 2015    Temat postu:

Witam nową koteczkę i jej pancię na forum...

Bardzo ładne stworzenie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 16:42, 08 Paź 2015    Temat postu:

Dziękuję w imieniu Nataszki, ona uwielbia komplementy muss. Nie, nigdy nie myślałam o jej wystawieniu, w ogóle nigdy nie sądziłam, ze będę mieć kota i to rodowodowego. Ale 8 lat temu przypadkiem natknęłam się na zdjęcie kociaka, był to niejaki Bon Bon z czeskiej hodowli Teddy Bear - i wpadłam po uszy! Oglądałam jego zdjęcia 20 razy dziennie, gadałam do niego, normalnie instynkt macierzyński mi się włączył . Po 2 m-cach zapytałam o cenę, która mnie zdruzgotała, po 3 uznałam, ze miłość nie ma ceny, zapożyczę się i jakoś to będzie... Ale nie chcieli mi go sprzedać, bo był hodowlany i szkoda im było go zmarnować. Już nawet myślałam o założeniu hodowli... muss. W końcu odpuściłam, ale tylko tego konkretnego kociaka, miłość do birm została. Znalazłam hodowlę we Wrocławiu, skontaktowałam się, i "zabukowałam" sobie kociaka z następnego miotu. Czekałam 9 m-cy, normalnie jak w ciąży - i oto jest! Ale wszystko to trochę po wariacku, dużo uczuć, mało wiedzy, więc gdzie mi tam na wystawy! muss
Kiedy spanikowana pytałam Pana Piotra; "a jak nie będę wiedzieć, co Natasza potrzebuje?" odpowiedział : "Nataszka potrzebuje pani miłości. Wszystko inne się ułoży.". I tego się trzymam muss


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Czw 18:48, 08 Paź 2015    Temat postu:

Mojej koteczki Bonny,ojciec,jest z tej hodowli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 5:27, 09 Paź 2015    Temat postu:

Caroline: z Orloffa czy Sweet Teddy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Pią 9:25, 09 Paź 2015    Temat postu:

Z Orloffa;Dexter.
Koteczka od lat jest chora na niewydolność nerek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zireael32




Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 1:10, 10 Paź 2015    Temat postu:

oj smut
Bardzo mi przykro... smut
Caroline, a jakie jest Twoje zdanie na temat szczepień?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 13:31, 10 Paź 2015    Temat postu:

Ta chora koteczka jest aktualnie szczepiona tylko przeciw wściekliźnie,bo wychodzi na dwór.
Drugi,kocurek Kenzo jest również szczepiony przeciw wściekliźnie (okazyjne ucieka do ogrodu Mr. Green ) i kombi szczepionkę RCPT (koci katar i takie-tam).
Poza tym,nie wariuję...a wet wciśnie człowiekowi wszystko...tu zdrowy rozsądek wystarczy.

Oczywiście,kto ma hodowlę,ten ma większą odpowiedzialność.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Sob 17:54, 10 Paź 2015    Temat postu:

Caroline, czy u Was jest obowiązek szczepienia na wściekliznę koty, jest to bardzo ryzykowna szczepionka właśnie z powodu możliwości powstania mięsaka w przyszłości a wścieklizna jest opanowana, zwierzęta nie chorują na nią. Nie wiem gdzie trzeba by wypuścić kota aby się nią zaraził (tylko przez krew). Prędzej może zarazic się białaczką od innego kota (podczas bójki, lizania). Moje koty mają wolierę i tylko tam mogą wychodzić. U mnie nie odważyłabym się wypuścić kota do ogródka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Moja Birma Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island