Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Kenzo Adoelle*
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Moja Birma
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Wto 20:24, 05 Sie 2014    Temat postu:

No to i ja coś skrobnę...zniechęciłam się,bo z kim mam pisać?
Kenzo jest zdrowy i przepiękny...dziś nie mam już czasu,ale może jutro jakieś zdjęcie wkleję...dziękuję za pozdrowienia i Was dziewczyny,również serdecznie pozdrawiam.

Na facebooku nie jestem,więc i dla mnie ta opcja kontaktu odpada.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Śro 9:20, 06 Sie 2014    Temat postu:

Spełniam obietnicę,tu kilka ostatnich zdjęć Kenzusia:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A to zrobione w okresie największych upałów;kotki są na zwolnionych obrotach:

[link widoczny dla zalogowanych]

Pozdrawiam muss


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez caroline dnia Śro 9:25, 06 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Śro 13:22, 06 Sie 2014    Temat postu:

A mozesz pisac dla mnie :-))))
Kenzo jest piekny i ciesze sie, ze tez taki dumny :-))))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Śro 15:10, 06 Sie 2014    Temat postu:

Toż u Ciebie,Ivetko,jestem regularnie "na dywaniku" i melduję nowości muss
Kenzuś dzisiaj zamknięty jest w jednej części domu,oczywiście razem z Bonny,bo zmieniałam okno w kuchni.Teraz już posprzątałam,jak podłoga wyschnie,to je wypuszczę...
Będę miała we wrześniu nową kuchnię i przewidziałam specjalne miejsce na Kenzusia jadalnię...Bonny jada w innym pokoju,będzie miał fajnie nasz cudowny rudasek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iveta




Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Śro 19:44, 06 Sie 2014    Temat postu:

oooo, to super, bedzie miec jak u nas w domu w kuchni :-)))))

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Śro 21:05, 06 Sie 2014    Temat postu:

No nareszcie są ludzie na forum. Już myślałam, że mi coś się popsuło. Ja nie korzystam z facebooka a i tu hodowcy nie zaglądali już dawno. Dobrze, że Ivetka jeszcze została.
Cały czas odkąd jestem na forum myślałam, że to forum ma na celu łączyć kociarzy zakochanych w birmach, pomagać w rozwiązywaniu problemów, doradzać w różnych kocich sprawach, tymczasem ono umiera, wypaliło się zainteresowanie birmami, szkoda. Może jeszcze całkiem nie zginie, dzięki tej garstce miłośników birm, którzy zostali uda się ożywić atmosferę.
Caroline, Kenzo jest cudny, co z wystawami, może warto by było pokazać go na wystawach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Czw 8:45, 07 Sie 2014    Temat postu:

Jolu,dziękuję...Kenzo jest jedyny w swoim rodzaju...
Pewnie,że warto by go pokazać,ale mam sporo osobistych dramatów i nie wiem,jak się wszystko dalej potoczy.No i nie mam nikogo,kto by mi towarzyszył na takiej wystawie...

Może jesienią się tu coś ruszy?...Facebook jest może przydatny,ale nie ma szans do forum...ale skoro administracja nie dba o forum,to los jest już przypieczętowany...a szkoda.Hodowla,to przede wszystkim doskonalenie rasy,a nie tylko sprzedaż kociaków...

Ivetko-Kenzo Ci się udał,wszyscy mamy świra na jego punkcie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Czw 21:50, 07 Sie 2014    Temat postu:

I tu zgadzam się z Twoją opinią w 100 procentach. Potomstwo musi być przynajmniej takie samo jak rodzice a najlepiej jeśli będzie lepsze, ale jak ocenić hodowlę, jeśli koty i ich potomstwo nie są wystawiane. Wzorem do naśladowania jest Iveta i jej hodowla. Wystawia swoje koty, zostawia w hodowli kocięta obiecujące osiąganie wysokiej klasy wystawowej.
Kiedyś miałam suczkę, z którą jeździliśmy po całej Polsce na wystawy. Miała kilkanaście złotych medali ale tylko 2 CWC więc championa nie ukończyła, ale w 2 miotach z różnymi psami dała piękne potomstwo. Zostawiłam sobie od niej pieska, który po 3 wystawach był już championem.
Caroline, jeśli chodzi o wystawy, to masz rację, bez osoby towarzyszącej trudno jest poruszać sie na wystawie, dobrze jak jedzie się choćby z innym wystawcom, aby sobie pomagać na wystawie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Pią 18:34, 08 Sie 2014    Temat postu:

Jakiś taki niemrawy dzisiaj...nawet śniadania nie chciał.Dałam mu już 2x siemię lniane...popił dzielnie wodą,jedzenia nie rusza...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Pią 20:58, 08 Sie 2014    Temat postu:

Mój Alibaba miewa takie stany i to 1 lub 2 razy w miesiącu. Czy wiesz z jakiego powodu występuje to u Twojego rudzielca? U mojego najczęściej występuje to gdy nie może zwrócić bezoarów. Czasami jest groźnie i kończy się wizytą u weta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 12:33, 09 Sie 2014    Temat postu:

To jest pierwszy raz...kłaczyska dzielnie wyrzygał,ale może jeszcze mu coś dolega?Wymiotował same płyny,nadal nic nie je Cry
Muszę poczytać,co z nim zrobić.Mam podejrzenie,że pęcherz mu dokucza,bo bryłki sików były o połowę mniejsze,niż zazwyczaj...koopę robił normalnie...mój mąż siedzi z nim,bo rozłożył się na biurku i tak smutno patrzy,normalnie serce się kraje...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Sob 18:17, 09 Sie 2014    Temat postu:

Alibaba zachowuje się tak samo, albo zwymiotuje parówkę włosów a później męczą go wymioty samą wodą, albo nie zwraca włosów i wymiotuje samą wodą, albo nie wymiotuje, ale w każdym z powyższych przypadków nic nie je i nie pije. Uważaj na niego, jak się zachowuje, czy jest bardzo osowiały, czy zachowuje się w miarę normalnie. Nie wiem jaka jest u Ciebie temperatura, ale im jest cieplej tym bardziej przy wymiotach i braku jedzenia i picia kot się odwadnia, stąc mniej sika, bo nie ma czym.
2 lata temu nic nie jadł ani nie pił, siedział na podłodze w jednym miejscu całą dobę, nie reagował na wołanie. Myślałam, że jak poczekam 1-2 dni to mu przejdzie, bo się zatkał niezwróconymi włosami, ale stan się pogarszał, nie wiem co mu było, pojechałam do weta, dostał kroplówkę, jakiś antybiotyk i coś przeciwbólowego w zastrzykach. To jest standart leczenia u mojego weta. Jeśli na następny dzień nie jest lepiej i nie je ani nie pije to dostaje to samo następnego dnia. Tamtego razu było tak źle, że nie bronił się przy zakładaniu wenflonu, był półżywy, następnego dnia dostał to samo i wieczorem już zaczął jeść. Przeżył. W tym roku chorował już dwa razy, skończyło się na nawodnieniu go podskórnie i podaniu leków. Ciągle zastanawiam się po co dostaje antybiotyk - 1 raz. Kot jest szczepiony, nie ma żadnych objawów wirusowych chorób, moim zdaniem powodem jest zatkanie się włosami, on wygląda jak pers i mimo, że jest szczotkowany to i tak zwraca najwięcej włosów ze wszystkich kotów. Ostatnio 2 tygodnie temu znów miał problemy, wymiotował kilka razy samą wodą ale po dobie wszystko minęło samo.
Jeśli Kenzo nie będzie pił i chociaż trochę jadł a będzie robił się apatyczny to nie czekaj do poniedziałku z wizytą u weta, a może jakaś pasta na odkłaczenie mu pomoże. Dodam, że po tych kilku razach takich chorób u Alibaby, zrobiłam mu ostatnio podczas takiego stanu badanie krwi - jest wszystko ok. On ma 7 lat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Sob 19:32, 09 Sie 2014    Temat postu:

Zachowuje się w miarę normalnie,nie je,ale pije.Teraz dałam mu dodatkowo strzykawką wody,by więcej pił.Wiesz,te ilości futra są niesamowite,on wygląda,jak niedźwiedź polarny...szczotkowany jest min. 2x dziennie.Bardzo lubi być czesany,przychodzi i kładzie się,a potem przewraca na drugą stronę...teraz siedzi koło mnie i grzeje przy zachodzącym słonku.

Jolu-dzięki za wsparcie Heart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caroline
Administrator



Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 1551
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Frankfurt/M

PostWysłany: Nie 13:52, 10 Sie 2014    Temat postu:

Coś mu jest,nie ulega to wątpliwości.Wczoraj dałam mu strzykawką trochę oliwy z wodą...nie smakowało mu.Dzisiaj rano sprawdzałam kuwety-nic.Miałam już sprawdzić,gdzie jest jakiś dyżurny wet,ale Kenzuś wlazł do kuwety i zrobił siku i zaraz rzadką koopę.To na pewno z powodu tego oleju,ale nawet nie zakopał.
I dalej cisza.Poję go strzykawką i trochę ryby wsunęłam mu do pyszczka...myślałam,że posmakuje mu i nabierze apetytu...nie chce.

Byle go nie odwodnić i jutro do weta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jola




Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: Nie 16:36, 10 Sie 2014    Temat postu:

Najważniejsze aby pił i nie wymiotował aby się nie odwodnił. Jeśli to problem kul włosowych to wet wymaca je. Może pomogło by mu siemię lniane - taki kisiel do picia. Ja nie stosowałam u moich ale słyszałam, że siemię jest dobre dla kotów.
Współczuję tym naszym kotom, te temperatury i ich włosy to koszmar. Już zastanawiałam się, może na takie dolegliwości pomogłoby ostrzyżenie kota wiosną do zera, to do zimy już by odrosły. Moje koty są na emeryturach, więc super fryzury nie są im niezbędne. Mój Casperek ma 6 lat, jest bardzo puchatym rudzielcem ale jak do tej pory nie miał takich problemów zdrowotnych, inne moje futra też dają sobie radę z temperaturami.
Trzymam kciuki aby było wszystko ok jak najszybciej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Miłośników Świętych Birm Strona Główna -> Moja Birma Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 5 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island